Dowcipy o szefie, Kawały o szefostwie, Humor o szefach, Żarty o szefie

 
 
 

Humoris.PL » Dowcipy, kawały, żarty » Dowcipy o szefie » Strona: 1

Dowcipy o szefie

Kawały o pracy. Żarty o szefie. Stosunki z szefem na wesoło.

Ocena: -19 / +9
#13132, Dowcip z kategorii: Dowcipy o szefie
E-MailŚledzikGadu-GaduWykopFacebookTwitter
Wystaw ocenę: MinusPlus
Czym się różni wibrator od szefa?
- Szef to prawdziwy ch..!
Ocena: -6 / +5
#13133, Dowcip z kategorii: Dowcipy o szefie
E-MailŚledzikGadu-GaduWykopFacebookTwitter
Wystaw ocenę: MinusPlus
Szef do pracownika:
- Panie, pan wszystko robi powoli: powoli pan myśli, powoli pisze, powoli mówi, powoli się porusza...! Czy jest coś co pan robi szybko?!
- Taaak! Szybko się męczę...

Ocena: -1 / +4
#13134, Dowcip z kategorii: Dowcipy o szefie
E-MailŚledzikGadu-GaduWykopFacebookTwitter
Wystaw ocenę: MinusPlus
- Mam dla państwa dwa komunikaty w sprawie wypłaty wynagrodzenia w tym miesiącu. Jeden jest dobry, a drugi zły - powiedział szef. - Zacznę od złego: z powodu przejściowych trudności pensja w bieżącym miesiącu będzie niestety niższa niż w ubiegłym...
Po sali przebiegł szmer dezaprobaty.
- ... ale za to, i to jest ta dobra wiadomość - kontynuował szef - będzie wyższa niż w miesiącu przyszłym!
Ocena: -0 / +2
#13135, Dowcip z kategorii: Dowcipy o szefie
E-MailŚledzikGadu-GaduWykopFacebookTwitter
Wystaw ocenę: MinusPlus
Dyrektor czyta opinię z poprzedniego przedsiębiorstwa wystawioną człowiekowi, który ubiega się o posadę w jego firmie: "Pijak, rozrabiaka, homoseksualista". Przeczytał, uśmiechnął się i mówi:
- U nas pijaństwa nie ma, rozrabiaków nie tolerujemy..., no a teraz buźki i do pracy.
Ocena: -3 / +2
#13136, Dowcip z kategorii: Dowcipy o szefie
E-MailŚledzikGadu-GaduWykopFacebookTwitter
Wystaw ocenę: MinusPlus
Pewnego dnia menadżer dużego biura zauważył nowego człowieka. Kazał mu przyść do pokoju i rzecze:
- Jak się nazywasz?
- John - odparł nowy.
Menadżer się wykrzywił:
- Słuchaj, nie dociekam gdzie wcześniej robiłeś i w jakiej atmosferze, ale ja nie nazywam nikogo w mojej firmie po imieniu. To rodzi poufałość i może zniszczyc mój autorytet. Zwracam się do pracowników tylko po nazwisku np. Smith , Jones, Baker - i to wszystko. A do mnie mówi się wyłącznie Pan Robertson. OK.. Jak wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko?
Nowy westchnął i mówi:
- Darling. Nazywam sie John Darling.
- Dobra, John, omówmy następną sprawę...
Ocena: -0 / +7
#13137, Dowcip z kategorii: Dowcipy o szefie
E-MailŚledzikGadu-GaduWykopFacebookTwitter
Wystaw ocenę: MinusPlus
Szef poważnej firmy miał wygłosić ważny referat na konferencji, na której zebrali się przedstawiciele całej branży. Kiedy wrócił z imprezy do biura, dyszał z wściekłości do sekretarki:
- Po jaką cholerę napisała mi Pani godzinne przemówienie?! Połowa ludzi wyszła z sali zanim skończyłem!
- Ależ panie prezesie, napisałam referat trwający 20 minut. No i dołączyłam dwie kopie na wszelki wypadek, tak jak pan kazał...

Ocena: -0 / +4
#13138, Dowcip z kategorii: Dowcipy o szefie
E-MailŚledzikGadu-GaduWykopFacebookTwitter
Wystaw ocenę: MinusPlus
Młody, niedawno zatrudniony pracownik wychodzi wieczorem z opustoszałego już biura. Na korytarzu spotyka szefa stojącego nad niszczarką z jakimś ważnym pismem opatrzonym mnóstwem pieczątek. Prezes minę ma zakłopotaną
- Czy potrafi pan obsłużyć tę maszynę? - pyta prezes.
- Oczywiście - odpowiada pracownik.
Bierze dokument, wkłada do szczeliny, naciska START. Po chwili dokument znika.
- Doskonale, doskonale! - cieszy się prezes - Chciałbym dwie kopie.
Ocena: -0 / +2
#13139, Dowcip z kategorii: Dowcipy o szefie
E-MailŚledzikGadu-GaduWykopFacebookTwitter
Wystaw ocenę: MinusPlus
- Panie dyrektorze właśnie przyszedł SMS!
- Niech wejdzie...
Ocena: -1 / +3
#13140, Dowcip z kategorii: Dowcipy o szefie
E-MailŚledzikGadu-GaduWykopFacebookTwitter
Wystaw ocenę: MinusPlus
Pewnego dnia szef dużego biura zauważył nowego pracownika.
Kazał mu przyjść do swego pokoju.
-Jak się nazywasz?
-Jurek - odparł nowy.
Szef się skrzywił:
-Słuchaj, nie dociekam, gdzie wcześniej pracowałeś i w jakiej atmosferze, ale ja nie zwracam się do nikogo w mojej firmie po imieniu.
To rodzi poufałość i może zniszczyć mój autorytet.
Zwracam się do pracowników tylko po nazwisku, np. Kowalski, Malinowski.
Jeśli wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko?
-Kochany - westchnął nowy. - Nazywam się Jerzy Kochany.
-Dobra, Jurek, omówmy następną sprawę...
Ocena: -0 / +4
#13141, Dowcip z kategorii: Dowcipy o szefie
E-MailŚledzikGadu-GaduWykopFacebookTwitter
Wystaw ocenę: MinusPlus
- Panie dyrektorze, czy mógłbym otrzymać dzień urlopu, by pomoc teściowej przy przeprowadzce?
- Wykluczone!
- Bardzo dziękuję, wiedziałem że mogę na pana liczyć...
 
 
 
Copyright © 2012 Humoris.pl   
Polityka prywatności
OnLine: off

Na Humoris.PL: najlepsze dowcipy, super humor, kawały, żarty, rozrywka, śmiech, humorek. Dowcipy: o blondynkach, o babie, o Bacy, o Hrabim, o Jasiu, o lekarzach, o Małyszu, o mężu i żonie, o Polaku, Rusku, o policjantach, o Stirlitzu, o szkotach, o teściowej, o Unii europejskiej, o wariatach, o zwierzętach, o żołnierzach, o studentach, o bajkach, o duchownych, o myśliwych, o pijakach, o rolnikach, o strażakach, o szefie, o Wąchocku, o laskach, o ślązakach, o Czapajewie, o dzieciach, o Fąfarze, o rosjanach, o Euro 2012, o kobietach, o facetach, o aptekarzach, o Chucku Norrisie, na wykładach i wiele innych!